Jak przygotować się do makijażu ślubnego? Dlaczego próbny make-up to konieczność? O których czynnościach musi pamiętać każda panna młoda, by makijaż dobrze się prezentował? Przeczytaj!


Po co mi próba?

Żeby spać spokojnie – tak w skrócie można by skwitować sens wykonywania próbnego makijażu ślubnego. Podczas make-upu wiele rzeczy może pójść nie tak. Może się zdarzyć, że po użyciu jednego z kosmetyków czy kleju do rzęs u przyszłej żony pojawi się reakcja alergiczna. Cóż, zdecydowanie lepiej, żeby stało się to kilka miesięcy, a nie kilka godzin przed ślubem, prawda? Warto mieć na uwadze, że większość wizażystek nie zgodzi się na wykonanie ślubnego makijażu bez próby, właśnie ze względu na zbyt duże ryzyko wystąpienia uczulenia na któryś z produktów. Dla obu stron pójście na żywioł wiązałoby się z ogromnym stresem, a można go przecież uniknąć.

W przedślubny poranek nie ma ani miejsca, ani czasu na eksperymenty. Podczas próby makijażysta może na spokojnie dopasować makijaż do urody panny młodej, poznać jej oczekiwania, przedstawić kilka propozycji, biorąc pod uwagę wygląd sukni i dodatki do niej dobrane.

Próbny makijaż ślubny jest też po to, by poddać go próbie! Panna młoda powinna zmyć go jak najpóźniej, by zobaczyć, jak wygląda po kilku godzinach od wykonania (w końcu ma przetrwać całą noc), a najlepiej w podobnych warunkach do tych weselnych, solidnie go przetestować (np. na tanecznej imprezie znajomych). Sprawdzić, czy nie ma efektu tzw. zwarzenia podkładu, czy konturowanie nie jest zbyt słabe i czy w danym odcieniu pomadki na pewno dobrze się czuje.

Kolejna sprawa to makijażysta, który zawiódł. Niestety czasem bywa i tak, że zamiast oddać się w ręce profesjonalisty, trafiamy na osobę, która make-upem robi nam krzywdę. Wtedy konieczne są poszukiwania nowego usługodawcy. Makijażu ślubnego nie powinno się więc zostawiać na ostatnią chwilę także dlatego, bo znalezienie zastępstwa na krótko przed weselem może graniczyć z cudem. Ci najlepsi z najlepszych grafiki zapełnione mają nawet na rok w przód.


O tym musisz pamiętać

Makijażysta sam się nie domyśli. Mów, czego oczekujesz! Może i ten kolor pomadki do Ciebie pasuje, świetnie współgra z cieniami, ale czujesz się w nim nieswojo, bo na co dzień nie malujesz ust wcale. Próbny makijaż jest właśnie po to, by sprawdzić, co ci odpowiada, a co nie. Tak, ślubny make-up rządzi się swoimi prawami. Musi być mocniejszy (ale nie ma być maską), żeby wytrzymał łzy wzruszenia, długie godziny tańców, żeby panna młoda nie wyglądała blado na zdjęciach i filmie z wesela. Czasem warto zaufać wizażyście, ale to Twój dzień, więc bądź asertywna. Ewentualne wątpliwości lub, nazwijmy to, życzenia co do makijażu warto zgłaszać właśnie podczas próby. [Zanim makijażystka przystąpiła do wykonywania mojego próbnego make-upu, zapytała, czego oczekuję. Dla mnie ważne było podkreślenie oka i zachowanie kształtu brwi (mam permanentny makijaż). Powiedziałam też, że na co dzień właściwie się nie maluję. Wizażystka od razu wiedziała, w którym kierunku iść.]

Nie wystawiaj się na słońce ani nie spiecz się w solarium tuż przed ślubem. I nie chodzi tu tylko o twarz! Skóra będzie podrażnona, a czerwień przebije przez najmocniejszy podkład. Zamaskowanie przebarwień będzie kłopotliwe. Rozważasz opalanie natryskowe? W porządku, ale skonsultuj to ze swoim makijażystą. Może konieczne będzie użycie ciemniejszego fluidu niż podczas próby? Z opalaniem trzeba być ostrożnym.

O skórę twarzy dbać trzeba dbać zawsze! Nie tylko kilka dni, nie tylko przed ślubem. Regularna pielęgnacja pozwala utrzymać ją w dobrej kondycji, a niektóre czynności muszą wejść nam w krew. Codzienny dokładny demakijaż, picie odpowiedniej ilości wody, stosowanie kremów dopasowanych do naszego typu skóry – to wszystko ma znaczenie!



Przedmakijażowe minimum[1]

Zarówno przed makijażem próbnym, jak i tym właściwym ślubnym, przyszła żona powinna wykonać kilka zabiegów.

  • Regulacja brwi

„Nie patrzcie na brwi, są jeszcze do regulacji.” Dość często właśnie z takim podpisem tuż po powrocie od makijażysty przyszłe panny młode dodają swoje zdjęcia do facebookowych grup ślubnych. Liczą na ocenę i podpowiedzi, czy coś zmienić, poprawić. A to błąd! Brwi powinny być okiełznane już przed make-upem próbnym. Gdy są nierówne albo krzaczaste, mogą zaburzać utrudniać pracę wizażyście i odbiór makijażu. Na testowe malowanie wybieramy się po to, by dokładnie zaplanować i wiedzieć, jak będzemy wyglądać na ślubie. Jeżeli potrzebujesz regulacji (robienie jej tuż przed make-upem to nienajlepszy pomysł, skóra jest zaczerwieniona) albo planujesz hennę, to wykonaj je jeszcze przed zaplanowaną wizytą. Pamiętaj, że brwi są oprawą oczu.

  • Depilacja wąsika

Metod usuwania wąsika jest kilka. Można zrobić to w domu przy użyciu kremu albo wosku, udać się do kosmetyczki. Pozbycie się niechcianego owłosienia tuż nad ustami trzeba zaplanować co najmniej na kilka dni przed ślubem, by ewentualne zaczerwienienie i podrażnienie po zabiegu zdążyło zniknąć.

  • Usunięcie wągrów

Wągry najczęściej pojawiają się na nosie. Czarne kropki to zaskórniki, które wyglądają nieestetycznie. Plastry, maseczki czy żele dostępne w każdej drogerii na pewno pomogą choć częściowo się ich pozbyć. Samodzielne usunięcie drobnych punkcików wystarczy zrobić 2 dni przed weselem. Gdy wągry są bardzo widoczne i problem wciąż wraca, warto udać się na konsultację do kosmetologa. Walczyć z przyczynami problemu można specjalistycznymi zabiegami, których często nie można, ale i nie warto odkładać na ostatnią chwilę (niekiedy potrzebnych jest kilka sesji). Na zaskórniki tego typu pomagają m.in. peeling kawitacyjny czy mikrodermabrazja.

  • Peeling

Złuszczenie naskórka to konieczność! Dzięki niemu usuwamy obumarłe komórki i zanieczyszczenia. Skóra twarzy staje się gładsza, nakładane na nią produkty lepiej się utrzymują, a kremy wchłaniają. W domowych warunkach dobrze wykonać go 2 dni wcześniej.

  • Maseczka

Przed makijażem (próbnym) ślubnym, a po peelingu, by składniki odżywcze lepiej się wchłaniały, na twarz dobrze jest nałożyć maseczkę nawilżającą. Szybko dostarcza ona skórze ukojenia i pomaga ją nawodnić – niezależnie od typu cery. O żelowej konsystencji, w kremie, w płachcie, zastosuj taką, jaka najbardziej ci odpowiada. Kilkanaście, kilkadziesiąt minut, a skóra będzie w lepszyej kondycji! Maseczkę nakładaj na dzień przed ślubem.

[Mnie nie udało się uniknąć błędów! Nie zrobiłam np. peelingu. Dostałam za to masę porad od wizażystki (którymi teraz się z Wami dzielę) i zadanie domowe: pić zdecydowanie więcej wody, bo widać, że bardzo z tym u mnie marnie, a skóra dosłownie „piła” krem nałożony pod makijaż!]


Pamiętaj!

  • Na makijaż najlepiej przyjść z oczyszoną skórą, by ułatwić pracę makijażyście i zaoszczędzić czas. Często za demakijaż doliczana jest dodatkowa opłata.

  • Nie eksperymentuj tuż przed ślubem z nowymi produktami i zabiegami. Zamiast polepszyć wygląd, pogorszysz go. Stosuj sprawdzone peelingi czy maseczki.

  • Jeżeli Twoja cera pozostawia wiele do życzenia, a jak każda panna młoda chcesz jak najlepiej wyglądać w dniu ślubu, nie zwlekaj i skonsultuj się ze specjalistą, który doradzi odpowiednie zabiegi, leczenie. Sama nie rób doświadczeń, bo może być jeszcze gorzej. Zgłoś się do dermatologa czy kosmetologa jak najszybciej, ponieważ niekiedy, by zauważyć poprawę i uzyskać zamierzony efekt potrzeba trochę czasu (a niektórych zabiegów nie powinno się wykonywać np. latem!).

  • Fragment mojego próbnego makijażu ślubnego możesz podejrzeć na Instagramie. Obserwuj nasze przygotowania do wesela tutaj: @mrplannerpl



  1. Wpis stworzony na podstawie własnych doświadczeń i informacji uzyskanych od makijażysty podczas próbnego make-upu ślubnego. ↩︎