Kupno i sprzedaż sukni ślubnej jako osoba prywatna. Poradnik

Tak, to bardzo długi tekst – na bardzo ważny temat. Jeżeli rozważasz kupno używanej sukni ślubnej lub jej sprzedaż, dobrze trafiłeś1. Dowiedz się, jak bezpiecznie nabyć strój dla panny młodej i jak go spieniężyć. Zapoznaj się z poradnikiem wzbogaconym o wypowiedzi radców prawnych!


Spis treści

  1. Umowa
  2. Sprzedaję lub kupuję osobiście
  3. Sprzedaję lub kupuję z wysyłką
  4. Pamiętaj!

Umowa


Na dobry początek warto wiedzieć, czy sprzedając suknię ślubną jako osoba prywatna osobie prywatnej, zawsze konieczne jest stworzenie umowy2. Kiedy i dlaczego warto to zrobić?

W tej sprawie poprosiliśmy o wypowiedź radcę prawnego Olgę Pogon oraz radcę prawnego Kingę Tesko z zespołu Kancelarii PogonLaw. Współautorki bloga slubnepotyczkiprawne.pl..

Na wstępie wyjaśniamy, że umowę sprzedaży reguluje Kodeks Cywilny. W języku potocznym możemy spotkać się również ze sformułowaniami: umowa kupna, umowa kupna-sprzedaży, jednakże z punktu widzenia prawnego we wszystkich tych przypadkach mamy do czynienia po prostu z umową sprzedaży.

Aby sprzedać używaną suknię ślubną kupująca i sprzedająca nie muszą zawrzeć umowy w formie pisemnej. Umowa sprzedaży sukni ślubnej zostanie zawarta, gdy kupujący (przyszła Panna Młoda) i sprzedawca (była Panna Młoda) ustalą takie warunki sprzedaży jak:

  • strony umowy (kto, komu sprzedaje);

  • określenie rzeczy (jaką suknię ślubną sprzedaje);

  • cenę (za ile sprzedaje).

Oczywiście należy jeszcze ustalić:

  • zasady wydania sukni ślubnej (kiedy, gdzie i jak);

  • termin i sposób zapłaty ceny;

  • koszty dostawy (kto je pokrywa).

Jeśli umowa zawarta jest w formie ustnej, a dojdzie do sporu, to mamy do czynienie z klasyczną sytuacją „słowo przeciwko słowu”, dlatego zawsze rekomendujemy, aby zawierać umowę na piśmie, albo przynajmniej mieć potwierdzenie poczynionych ustaleń (chociażby w formie wiadomości e-mail). Wszystko po to by żadna ze stron nie miała wątpliwości, na co się umówiła. Takie pisemne ustalenia w przypadku sporu sądowego mogą się okazać cennym dowodem w sprawie.3


Osobiście


Można znaleźć suknię ślubną w sieci, albo kupca na nią, ale niekoniecznie sfinalizować transakcję na odległość. Niektóre modele mają misterne zdobienia i podczas transportu mogłyby się uszkodzić. Niekiedy suknie wymagają pomocy przy zakładaniu, a innym razem, po prostu, wysyłka nie wchodzi w grę, bo: nie chcemy kupić kota w worku, wysłać towaru i nigdy nie zobaczyć pieniędzy, ponieść kosztów nadania, a potem odzyskiwać nieodebranej przesyłki za pobraniem. Kupno/sprzedaż sukni ślubnej od osoby prywatnej/jako osoba prywatna? Najbezpieczniej zrobić to osobiście! Podczas umówionego spotkania możemy dokładnie obejrzeć oferowany towar, wykluczyć wady, zmierzyć go. Za rzecz płacimy dopiero w momencie podjęcia decyzji o jej nabyciu. Z punktu widzenia sprzedawcy – poznajemy kupującego, pomagamy zmierzyć suknię wymagającą szczególnej ostrożności (np. fasonu rybki), no i najważniejsze, gotówka za przedmiot od razu trafia do naszego portfela.


Gdzie szukać kupców i ofert sukni ślubnych w okolicy


Zarówno sprzedać, jak i kupić suknię ślubną osobiście można przez OLX – serwis z darmowymi ogłoszeniami lokalnymi.

Na stronie przeczytamy, że zalecane są odbiory osobiste i płatności przy odbiorze właśnie, a taka forma finalizowania transakcji najlepiej się tu sprawdza (więcej na temat bezpieczeństwa kupna/sprzedaży na OLX-ie tutaj). Co istotne, gdy sprzedamy suknię, serwis nie pobierze prowizji od transakcji. Sprzedający w ogłoszeniu powinien zawrzeć następujące informacje: sposób odbioru sukni (osobisty), miejsce (możliwość) przymiarki i odbioru (np. dzielnica(-ce) miasta), dokładne wymiary oferowanej rzeczy. Kupujący natomiast zawęzić obszar poszukiwań do województwa czy miejscowości.

Odsprzedać/kupić suknię niedaleko miejsca zamieszkania można też na Facebooku.

➡ W Marketplace.

To, działająca na podobnych zasadach jak OLX, strona z ogłoszeniami należąca do znanego serwisu społecznościowego. Wystawimy i znajdziemy na nim oferty z różnych kategorii, w tym „Odzież i obuwie – damskie”, z określoną lokalizacją. Facebook podpowiada nam i wyświetla oferty osób z okolicy, by szybko i sprawnie (bez wysyłki) nabyć towar, a za zamkniętą sprzedaż nie pobiera prowizji. O szczegóły zapytamy, pisząc wiadomość prywatną na Messengerze. Od razu widzimy też dane – facebookowy profil – sprzedającego/kupującego.

➡ W grupach poradniczo-sprzedażowych i sprzedażowych.

Wyróżniamy ich kilka. Typowo ślubne, w których pojawiają się posty dotyczące jedynie danego województwa, miasta i jego okolic, dzielnicy. Te ogólnopolskie, ale z różnymi ofertami (zaproszenia, fotografowie, suknie i inne, np. tutaj) lub te stworzone z myślą tylko o kupnie oraz sprzedaży sukien ślubnych (jak ta, i ta). Na Facebooku znajdziemy też grupy dotyczące wyłącznie modeli danej pracowni czy projektanta (Anna Kara, salony Madonna). Co istotne, większość grup ślubnych od serwisów z ofertami różni się tym, że i poszukujący może w nich opublikować swój post. Przyszła panna młoda poprosi o zgłoszenie się w komentarzu lub w wiadomości prywatnej osób, chcących sprzedać określony fason czy rozmiar sukni.


Z wysyłką


Wymarzony fason w okazyjnej cenie może być nasz albo (w końcu!) pozbędziemy się zalegającego w szafie stroju, ale tylko wtedy, gdy zdecydujemy się na wysyłkę, bo o przymiarce nie ma mowy – zbyt duża odległość. We wcześniej wymienionych miejscach (OLX, Marketplace, grupy ślubne) i nie tylko (np. na Allegro; o którym więcej w dalszej części artykułu) możemy znaleźć/sprzedać suknię ślubną na terenie całej Polski, a transakcję przeprowadzić na odległość. Najpierw musimy jednak obdarzyć kupującego/sprzedającego dużą dozą zaufania. I liczyć na to, że prezentowany na zdjęciach model czy odpowiednia suma za nadany towar, naprawdę do nas dotrą. Niestety, nigdy nie mamy pewności, kogo mamy po tej drugiej stronie... Suknię w idealnym stanie można nabyć od świeżo upieczonej żony z Helu, samemu mieszkając w Zakopanem (i vice versa)? No pewnie! Żeby jednak nie narażać się i na utratę nerwów, i pieniędzy, warto wiedzieć, jak do nabycia lub odsprzedania sukni na odległość podejść.


Co warto wiedzieć kupując/sprzedając używaną suknię online


Kupujący zawsze powinien prosić o dokładne wymiary sukni, a sprzedający je udostępniać.

Na jaką wysokość obcasa i jaki wzrost była szyta, co z obwodem w pasie, biuście, materiałem. Zagadkowe 36 albo L to trochę za mało, bo rozmiar rozmiarowi nierówny. Jeżeli takie informacje od razu znajdą się w ogłoszeniu, obie strony mogą zaoszczędzić sporo czasu (żadnego dopytywania i udzielania w kółko tych samych odpowiedzi). Gdy zainteresowana ofertą przyszła panna młoda zmierzy się we wszystkich newralgicznych miejscach, od razu będzie wiedzieć, czy to model dla niej, czy wręcz przeciwnie.


Zdjęcia, na których widać, jak suknia prezentuje się w rzeczywistości to podstawa.

W ogłoszeniu powinny znaleźć się fotografie (z wesela, sesji), dzięki którym od razu będzie widać, jak suknia układa się na plecach czy w ruchu. Jeżeli jedyne zdjęcia to te katalogowe/z salonu, a sprzedający nie chce przesłać innych, w tym zrobić zbliżeń na zdobienia i miejsca, w których mogły pojawić się zabrudzenia, powinniśmy zachować czujność! Być może sprzedający wcale nie posiada takiej sukni, a jedynie szuka naiwnego i łatwego sposobu na szybki zarobek.


Jeżeli odkryjesz uszkodzenia sukni ślubnej dopiero po zapłacie i odbiorze, to wcale nie jest za późno, by dociekać swoich praw, bo w większości przypadków możesz powołać się na Kodeks Cywilny (Dział II. Rękojmia za wady).

Tutaj również stanowisko zajęły radca prawny Olga Pogon oraz radca prawny Kinga Tesko.

Sprzedająca powinna podać w ofercie sprzedaży kompletny i prawdziwy opis sukni ślubnej (z uwzględnieniem wszystkich jej ewentualnych uszkodzeń). Jeśli sprzedająca zatai przed kupującą istnienie wad (np. nie napisała o nich w opisie sukni ślubnej), wówczas kupująca może skorzystać z przepisów o rękojmi. Kupująca nie będzie mogła jednak skorzystać z rękojmi, jeśli sprzedająca o wadzie poinformowała np. w ofercie lub w dalszej korespondencji. Warto zaznaczyć, iż wprawdzie osoby prywatne w zawieranej umowie mogą wyłączyć przepisy o rękojmi, ale takie wyłączenie nie będzie skuteczne, gdy sprzedająca zatai podstępnie wadę przed kupującą.


Nic dobrego z tego nie wyniknie, gdy sprzedający/kupujący pisze łamaną polszczyzną, nalega na wpłatę całej sumy, oczekuje przelewu na niewielką sumę, że nasze konto bankowe jest prawdziwe.

➡ Odpisywanie na wiadomości tego typu mija się z celem, bo stracimy czas, pieniądze i, cóż, obiecywanego towaru nigdy nie zobaczymy. Mimo że od lat mówi się o przekrętach w serwisach z ogłoszeniami (i tych mailowych), panny młode albo świeżo upieczone żony, wciąż się na nie nabierają! Jak wiadomo sprzedaż sukni ślubnej do najłatwiejszych nie należy, bo serwisy z ogłoszeniami pękają w szwach od tego typu obwieszczeń, a propozycja szybkiej transakcji na wysoką sumę brzmi kusząco. Nawet jeśli w grę wchodzi wysyłka do Nigerii, USA. Uwaga! To kolejny szwindel!

➡ Innym razem to kupujący, gdy zamierzamy mu sprzedać suknię, chce potwierdzenia, że go nie oszukamy, że dane konto bankowe istnieje naprawdę. Prosi więc o przelew na niewielką kwotę. Tak dla potwierdzenia. W ten sposób aktywujemy np. konto na Allegro (dokładnie wpłacając 1,01 zł). Chwilę później oszust kradnie naszą tożsamość. Złodziej może wystawiać aukcje, pobierać pieniądze i oszukiwać, a policja szukając winnego, pojawi się najpierw u nas!4

➡ Są inne sposoby na bezpieczne rozliczenie się z kupującym/sprzedającym za wysłany towar niż przelew i płatność z góry (szczegóły niżej).


Jak sfinalizować transakcję i wysłać/odebrać suknię ślubną


Poczta lub kurier za pobraniem. Czy mogę sprawdzić zawartość paczki zanim zapłacę?

Najbezpieczniejszą formą wysyłki, zarówno dla kupującego, jak i sprzedającego, jest paczka za pobraniem. Kupujący otrzymuje suknię dopiero po przekazaniu za nią opłaty kurierowi. Sprzedający opłatę za towar odbiera, gdy rzecz znajduje się już w rękach kupującego. Żadnych przelewów i wpłat z góry!

Warto pamiętać, że zgodnie z Kodeksem Cywilnym i Ustawą Prawo przewozowe, odbiorca nie może żądać otwarcia paczki przy kurierze ani przed jej pokwitowaniem – z dwoma wyjątkami.

➡ Odbiorca zauważa, że paczka została uszkodzona/naruszona/otwarta w trakcie transportu. Wówczas wspólnie z dostawcą przeprowadzane są oględziny i jest spisywany protokół, niezależnie od tego, czy zniszczenia zostaną stwierdzone, czy nie5.

➡ Przewoźnik w swojej ofercie/regulaminie jasno zezwala na możliwość obejrzenia zawartości paczki przed potwierdzeniem jej odebrania. Takim dostawcą przesyłek jest np. Poczta Polska. Nadawca może wykupić usługę „Sprawdzenie zawartości” (więcej na ten temat pod tym hasłem tutaj), wybierając Paczkę+ (opłata za sprawdzenie zawartości to dodatkowe 6,15 zł). Kupujący po obejrzeniu stanu rzeczy decyduje, czy potwierdza odbiór i płaci za towar, czy wraca on do nadawcy.


Zadeklarowanie wartości przesyłki i ubezpieczenie jej – czy warto?

Niekiedy zadeklarowanie wartości przesyłki jest dobrowolne, co może się przydać w momencie ubiegania się o zwrot kosztów, gdyby paczka np. zaginęła, innym razem konieczne (jak chociażby w przypadku wyżej opisywanej Paczki+; gdy wartość przesyłanej rzeczy jest wyższa niż określona przez przewoźnika suma, należy uiścić odpowiednią dopłatę). Nadawca może też ubezpieczyć towar przed zniszczeniem czy stratą. Zwykle jest to dodatkowe kilka złotych, co w przypadku wartej o wiele więcej sukni ślubnej, nie jest wielkim wydatkiem. Suma ubezpieczenia może wynosić nawet 50 tysięcy.


Przesyłka za pobraniem nadana, a kupujący nie chce jej odebrać. Co teraz?

W tej kwestii również poprosiliśmy radcę prawnego Olgę Pogon oraz radcę prawnego Kingę Tesko o opinię.

W przywołanej sytuacji sprzedająca będzie mogła dochodzić odszkodowania, tj. rekompensaty za poniesioną szkodę majątkową. W tym przypadku szkodą jest poniesiony przez sprzedającą koszt wysyłki. Niestety, jeżeli druga strona nie będzie chciała dobrowolnie zwrócić poniesionych przez sprzedającą kosztów wysyłki, to sprzedającej pozostanie tylko droga sądowa, która będzie wiązała się z poniesieniem dodatkowych kosztów oraz będzie czasochłonna.


Czy mogę poprosić sprzedającego o wysyłkę sukni za pobraniem z zastrzeżeniem, że zwrócę ją i odzyskam pieniądze, gdyby nie pasowała?

Po raz kolejny głos zabrały radca prawny Olga Pogon oraz radca prawny Kinga Tesko.

Nie każdy wie, że uprawnienie dotyczące odstąpienia od umowy zawartej na odległość przysługuje wyłącznie w przypadku, kiedy sprzedającym jest przedsiębiorca, a kupującym konsument. W przypadku umowy sprzedaży pomiędzy byłą i przyszłą Panną Młodą (między osobami fizycznymi nieprowadzącymi działalności gospodarczych), kupującej nie przysługuje status konsumenta, a w konsekwencji przepisy ustawy o prawach konsumenta o odstąpieniu od umowy zawartej na odległość nie mają zastosowania.

Powyższe oznacza, że przyszła Panna Młoda nie może odesłać sukni ślubnej powołując się na wskazane, ustawowe prawo odstąpienia od umowy zawartej na odległość.

Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by była i przyszła Panna Młoda ustaliły, że kupującej będzie przysługiwało prawo odstąpienia od umowy sprzedaży sukni ślubnej. W tym celu muszą uzgodnić w jakim terminie od odebrania przesyłki kupująca może się rozmyślić i odesłać suknię ślubną wraz z oświadczeniem o odstąpieniu oraz w jakim terminie zostaną zwrócone jej pieniądze.

Właśnie w takich sytuacjach (gdy mówimy o jakiś szczególnych czy dodatkowych uprawnieniach) warto mieć ich potwierdzenie na piśmie.


Gdy sprzedający zgadza się na zwrot, a suknia ślubna wraca do niego z uszkodzeniami. Czy możemy zastrzec, że nie oddamy kupującemu pieniędzy?

Według radcy prawnego Olgi Pogon oraz radcy prawnego Kingi Tesko z bloga slubnepotyczkiprawne.pl sprawa wygląda następująco.

W przypadku skutecznego odstąpienia od umowy sprzedaży (o ile oczywiście wcześniej zostało ono w umowie zastrzeżone), umowa ta uważana jest za niezawartą, a strony zobowiązane są zwrócić sobie wszystko to, co do tej pory świadczyły. Oznacza to, że kupująca zobowiązana jest zwrócić sprzedającej suknię ślubną w stanie, w jakim ją otrzymała, a sprzedająca zobowiązana jest zwrócić kupującej kwotę, którą zapłaciła.

Jeżeli w przypadku odstąpienia, okaże się, że zwrócona przez przyszłą Pannę Młodą suknia ślubna została przez nią uszkodzona, to odstąpienie jest skuteczne i sprzedająca jest zobowiązana do zwrotu pieniędzy, ale ma też prawo do dochodzenia odszkodowania za uszkodzenie sukni ślubnej. Sprzedająca w takiej sytuacji powinna od razu poinformować kupującą o ujawnionych uszkodzeniach, wykonać dokumentację zdjęciową oraz ustalić ile będzie kosztować naprawa sukni. Po ustaleniu kosztów naprawy sprzedająca będzie mogła pomniejszyć zwracaną kupującej kwotę o ustaloną wartość szkody.

Zgodnie z Kodeksem Cywilnym obowiązuje zasada swobody umów, więc co do zasady osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczych mogą kształtować umowy zawierane między sobą w sposób dowolny. Swobodę umów ogranicza: sprzeczność z właściwością (naturą) stosunku, sprzeczność z ustawą oraz sprzeczność z zasadami współżycia społecznego.

Zastrzeżenie w umowie, że w przypadku uszkodzenia sukni ślubnej zwrot pieniędzy nie nastąpi w naszej ocenie należy uznać za postanowienie sprzeciwiające się zasadom współżycia społecznego, a zatem postanowienie wykraczające poza dozwolą swobodę umów. Brak takiego postanowienia w umowie nie pozbawia jednak sprzedającej ochrony, wciąż pozostaje jej bowiem uprawnienie do dochodzenia odszkodowania. Wysokość odszkodowania w niektórych przypadkach może być równa wartości sukni ślubnej. Sprzedająca suknię ślubną była Panna Młoda powinna zatem przy zawieraniu umowy rozważyć, pobranie od kupującej przyszłej Panny Młodej np. zaliczki.


Transakcja przez Allegro?

Wiele osób prywatnych decyduje się sfinalizować transakcje, nawet gdy kupca/sprzedającego znajduje w innym serwisie, przez platformę handlową Allegro (ale tu też, bezpośrednio, można znaleźć ofertę sprzedaży sukni). Dzięki temu kupno i sprzedaż (bez tworzenia odrębnej umowy) są „bardziej formalne”. Użytkownik X nabywa rzecz od użytkownika Y. Tym samym godzi się na zakup za określoną sumę, wybiera dostępny sposób wysyłki, a obydwie strony dostają e-maile z potwierdzeniem kupna/sprzedaży. Gdy zajdzie taka potrzeba (kłopoty z wysyłką, niezgodność towaru z opisem), mamy możliwość wszczęcia ze sprzedającym dyskusji, do której może włączyć się przedstawiciel serwisu. Allegro prowadzi też swój Program Ochrony Kupujących. Warto wiedzieć, że Allegro pobiera prowizję od sprzedaży, a samo wystawienie oferty jest odpłatne (kwotę tę reguluje sprzedający; kalkulator, w którym można oszacować prowizję tutaj).


Pamiętaj!


  • Czasami mimo starań i zachowania wszystkich, wydawałoby się, środków ostrożności, i tak padamy ofiarą oszustwa, kiedy decydujemy się na wysyłkę towaru. Jeżeli nie chcesz ryzykować utraty pieniędzy, sukni (lub jej uszkodzeń), szukaj ofert w okolicy. Osobista sprzedaż jest najpewniejsza!

  • Trafiłeś na nieuczciwego sprzedającego/kupującego? Powinieneś zgłosić sprawę na policję. Gdy zdecydujesz się podjąć ryzyko i zapłacić za towar z góry (i nie otrzymasz sukni) albo po odbiorze paczki za pobraniem i wniesieniem opłaty suknia będzie niezgodna z opisem – tym samym zostaniesz oszukany, powinieneś zgłosić sprawę odpowiednim służbom. Jeżeli znalazłeś sprzedawcę np. przez serwis z ogłoszeniami, na wniosek policji, ze strony udostępnione zostaną informacje na temat użytkownika, ale zawsze szybciej i bezpieczniej dla Ciebie będzie, jeśli przed sfinalizowaniem transakcji wykonasz zdjęcia ekranu (print screen). Przezorny zawsze ubezpieczony! Niezależnie od tego, czy jesteś kupującym, czy sprzedającym, nie usuwaj też wiadomości (mailowych, w komunikatorach). Będą one dowodem w sprawie.

  • Niezależnie od tego, czy zostanie sporządzona umowa, czy nie, warto jasno zaznaczyć (podczas wymiany wiadomości, określania zawartości przesyłki, w ogłoszeniu), co jest zawarte w cenie, co zostało/zostanie wysłane. Jeżeli oprócz sukni dołączasz gratis (np. welon), koniecznie to wyszczególnij!

  • Jako sprzedający nie powinieneś żądać płatności z góry. Wyjątkiem może być kwota zaliczki na poczet wysyłki paczki (np. gdy życzeniem kupującego jest skorzystanie z wyżej wymienionej opcji sprawdzenia paczki przy kurierze, a nie chcesz za to dopłacać). Kto ponosi koszty nadania? To kwestia do ustalenia. Tylko sprzedający, tylko kupujący czy pół na pół? Podczas wymiany wiadomości (ew. w ogłoszeniu) lub w umowie, warto zaznaczyć, kto pokrywa koszty nadania, czy w podaną cenę jest już wliczona przesyłka.

  • Jeżeli pozwalasz na przymiarkę sukni w swoim domu, nie każ zainteresowanej wciskać się w strój w ciasnej łazience. Udostępnij też lustro, by przyszła żona miała szansę zobaczyć się w całej okazałości. Gdy jesteś kupującym: zabierz ze sobą kogoś bliskiego, kto pomoże Ci się ubrać i szczerze doradzi.

  • Kiedy odpowiadasz za wysyłkę paczki, spakuj suknię tak, by nie przemieszczała się w trakcie transportu (wypełnieniem może być folia bąbelkowa, skropak, poduszki powietrzne, gazety). Umieść strój w pokrowcu i pudełku, a dopiero potem włóż do kartonu, na który zostanie naklejona nalepka adresowa. Dlaczego? By podczas otwierania przesyłki (np. przecinania nożyczkami taśmy), kupujący nie uszkodził materiału.


Radca prawny Olga Pogon i radca prawny Kinga Tesko z zespołu Kancelarii PogonLaw

Wpis stworzony we współpracy z radcą prawnym Olgą Pogon oraz radcą prawnym Kingą Tesko z zespołu Kancelarii PogonLaw. Współautorkami bloga slubnepotyczkiprawne.pl.

Szukasz indywidualnej pomocy prawnej?

Skontaktuj się!

olga.pogon@pogonlaw.pl
kinga.tesko@pogonlaw.pl


  1. Wpis dotyczy wyłącznie sytuacji, w której osoba prywatna kupuje/sprzedaje używaną suknię ślubną od osoby prywatnej/osobie prywatnej, czyli jest to transakcja pomiędzy dwoma osobami fizycznymi, które nie prowadzą działalności gospodarczej.

  2. Wzór umowy sprzedaży rzeczy używanej do pobrania m.in. stąd.

  3. Więcej na temat zawierania umów można przeczytać w tym wpisie z bloga slubnepotyczkiprawne.pl

  4. Czerwona lampka powinna nam się zapalić także wtedy, gdy zamierzamy nabyć/sprzedać rzecz od osoby prywatnej za pośrednictwem Facebooka. Jeśli profil sprzedającego/kupującego jest zupełnie pusty, tj. żadnych zdjęć, żadnych znajomych, albo sprzedający wygląda inaczej niż osoba na prezentowanych fotografiach, być może podaje się za kogoś innego. Dziś pobranie zdjęć z sieci i umieszczenie ich w ogłoszeniu jako własne, by wyłudzić pieniądze od nieświadomego kupującego, nie jest, niestety, rzadkością.

  5. Jeśli odbiorca stwierdzi uszkodzenia pakunku już po odbiorze, bo dostrzeżenie ich gołym okiem nie było możliwe, powinien jak najszybciej zgłosić ten fakt firmie kurierskiej (czas na złożenie pisemnej reklamacji warto sprawdzić w regulaminie przewoźnika).

Lista zadań ślubnych

Mr. Planner

Bezpłatna aplikacja z listą zadań ślubnych
dostosowaną do polskich realiów.

Dowiedz się więcej
keyboard_arrow_up