O najlepszych butach do ślubu, gdzie ich szukać i jak zapobiegać otarciom i bólowi stóp. Przeczytaj wskazówki dla panny młodej.


Najlepsze buty do ślubu

Jakie buty wybrać, by nie nabawić się odcisków i tańczyć do białego rana? To pytanie pojawia się zaraz po rozpoczęciu przygotowań, także w grupach i na forach ślubnych, a jedyna słuszna odpowiedź brzmi: wygodne! Nie ma jednego modelu, który byłby idealny dla wszystkich.

Obcas vs. płaska podeszwa

Wspomniana wcześniej wygoda dla każdego oznacza co innego. Do ślubu można więc iść w 12-, 8-, 5-centymetrowych obcasach albo z podwyższenia zrezygnować całkowicie. „Musisz mieć (wyższe/niższe) obcasy!”, „Nigdy bym nie włożyła płaskich butów do sukni! Musisz kupić inne, to nie pasuje.” Takie głosy nie są rzadkością i budzą wątpliwości, czy aby na pewno dobrze robimy. Ostateczna decyzja należy wyłącznie do panny młodej, bo przy wyborze butów ślubnych nie ma żadnego musisz. Uleganie presji bliskich (albo co gorsza zupełnie obcych ludzi z internetu) może skończyć się męką. Niektóre panie na wielkie wyjścia wybierają wyłącznie buty z płaską podeszwą, a inne nawet po bułki do osiedlowego sklepu chadzają w szpilkach, bo tak czują się najbardziej komfortowo. Włóż: szpilki, buty na słupku i/lub platformie. Czółenka, baleriny, trampki. Z wycięciem na palce, piętę, sandały. Zrób tak, by to Tobie było dobrze i koniec, kropka.

Wezmę buty na zmianę

Na ceremonię i początek wesela szpilki, a na resztę imprezy baleriny. Brzmi jak świetny pomysł, prawda? Niewiele narzeczonych zdaje sobie sprawę, że zmieniając kilku-, kilkunastocentymetrowe obcasy na płaską podeszwę, suknia ślubna może się źle układać, być za długa, a tym samym deptana i przeszkadzać w chodzeniu/tańcu. No, chyba że decydujemy się na suknię krótką, nie sięgającą ziemi – wtedy ten problem nas nie dotyczy.

Co zrobić? Kupić tylko jedne, wygodne buty albo mieć parę awaryjną na obcasie niewiele mniejszym niż ten właściwy, by szpilkę zamienić na stabilniejszy słupek i platformę (zmniejszającą wysokość między palcami a piętą). Sprawdzić powinny się też inaczej wyprofilowane i odciążające nogi koturny.


Jeżeli któryś z modeli Ci się podoba, kliknij zdjęcie, by przejść do sklepu.


Kiedy kupić buty?

Przyszła żona na jedną z przymiarek powinna zgłosić się już z butami, w których zamierza pójść do ślubu, by długość sukni dostosowano do wysokości obcasa. Czółenka lub inny typ obuwia należy kupić po wyborze sukni, ale przed zdjęciem ostatecznej miary – w trakcie poprawek/szycia.


Czy buty ślubne muszą być białe?

Nie, nie muszą być białe ani pasować do koloru przewodniego wesela. Buty ślubne mają podobać się przyszłej żonie. Jeżeli panna młoda ma ochotę włożyć te srebrne albo czerwone, matowe albo superbłyszczące – o ile pasują do sukni, proszę bardzo. Kupując buty w danym kolorze, warto jednak pomyśleć, co stanie się z nimi po weselu. Czy ma to być para „na raz”, czy lepiej zainwestować w taką, którą włożymy na wyjścia z innych okazji. Oczywiście buty można także później spróbować odsprzedać.


Jeżeli któryś z modeli Ci się podoba, kliknij zdjęcie, by przejść do sklepu.


Uniknąć otarć i bólu

Rozchodź buty

Kupujesz buty na konkretną imprezę, więc najlepiej trzymałbyś je szczelnie zamknięte w pudełku aż do dnia 0? Jeśli tak, witaj w klubie. To najgorsze, co możesz zafundować swoim stopom (piszę to, wzdrygając się na myśl, jak wyglądały moje palce i pięty po kilku godzinach tańców na weselu bliskich, czyli mądry Polak po szkodzie ;-))). Decydując się na daną parę, choćby polecaną jako najwygodniejszą na świecie, powinieneś ją rozchodzić. Niekoniecznie wybieraj się w nich od razu na parkiet, ale wkładaj co jakiś czas w domu, by dopasowały się do stopy. Sama z bólem serca musiałam zrezygnować z pięknych czółenek, bo choć na pierwszy rzut oka wszystko było w porządku, po 15 (sic!) minutach noszenia, stopy paliły niemiłosiernie. Nawet nie chcę myśleć, jak boleśnie skończyłoby się to po całonocnym weselu...

Wkładki i plastry żelowe

W drogeriach, aptekach, sklepach obuwniczych. Wkładki żelowe do butów znajdziemy i stacjonarnie, i online. Zapobiegają przesuwaniu się stopy, podpierają śródstopie, amortyzują wstrząsy. Dzięki nim nogi mniej się meczą. Dostępne są takie do naklejenia na całą wkładkę buta, ale i mniejsze, tylko na lub pod pięty, łuk stopy czy wrażliwe miejsca. Przeznaczone wyłącznie do wysokich obcasów, tych niedużych (do 5,5 cm) albo zupełnie płaskiej podeszwy. Może je użytkować nawet kilka miesięcy.

Sam najlepiej wiesz, gdzie najczęściej pojawiają się otarcia, dlatego profilaktycznie możesz te miejsca zabezpieczyć. Nie wszystkim wkładki żelowe, choć są naprawdę cienkie, odpowiadają. Zamiast nich można użyć plastrów chroniących przed naciskiem. Także na powstałe już pęcherze, bo pomagają w leczeniu i nie przesuwają się, jak te zwykłe przylepce. Dziś na rynku dostępne są nawet bawełniane plastry, ale z dodatkiem ochronnego żelu.

Rajstopy i pończochy

Bez rajstop lub pończoch stopa jest bezpośrednio narażona na otarcia i w bucie się poci. Problem pojawia się, gdy naprawdę nie cierpimy ich wkładać (szczególnie jeśli mają niską gęstość splotu włókien, czyli są bardzo cienkie) albo trafi nam się upalny dzień ślubu. Co więcej: do sandałów i butów z wyciętymi palcami czy piętą zawsze wyglądają źle, a przecież takie pary też mogą obcierać. Rozwiązaniem jest kupno rajstop bezpalcowych, a nawet bez pięt. Opcją są również stopki (w tym z wycięciami), najlepiej silikonowe, które nie powinny się zsuwać. Warto poszukać takich niewystających, specjalnie przystosowanych do szpilek/czółenek, jeżeli je wkładamy. Gdy buty są kryte, a nawet latem nie wyobrażasz sobie pójść do ślubu bez rajstop, poszukaj takich 6-8 DEN, właściwie nie grzejących dodatkowo wcale, idealnych na lato.

Panny młode, które nie chcą wkładać żadnych rajstop i pończoch albo których stopy są problematyczne (haluksy), do krytych butów mogą zastosować silikonowe osłony.


Gdzie szukać butów ślubnych

Naprawdę wygodne buty znaleźć można właściwie wszędzie. Nawet w sieciówce, niekoniecznie z dopiskiem „ślubne”. Wśród panien młodych i świeżo upieczonych żon często przewijają się jednak polecenia polskich marek zajmujących się sprzedażą gotowych, ale i szyciem odpowiednich na ceremonię i długą zabawę po niej par na wymiar. Witt, Kotyl, Ryłko (o których więcej pisaliśmy tutaj, Sala, Baldowski, Wojas, Venezia. Warta uwagi jest również firma Sensatiano oferująca buty taneczne i ślubno-taneczne, czyli na pewno stabilne i dobrze wyprofilowane, skoro tworzone są m.in. dla profesjonalnych tancerzy. Jest także Showroom Ksis, czyli szpilki rodem z Pinteresta. Wysadzane kryształkami Swarovskiego, efektownymi broszkami.

Butów do ślubu można szukać w Renee, Stili, Brilu, Kazarze, Badurze, Tamaris, Baldaccini, Yes I DO, Madeline, Deichmannie, CCC, H&M, a nawet BonPrixie. Niektóre panie decydują się je kupować na AliExpress. Warto przejrzeć też Zalando, Answear (po zapisie do newslettera 50 zł zniżki na pierwsze zakupy!) czy e-obuwie.pl, m-but.pl, visione.pl, które mają w ofercie wiele marek (w tym Kotyl czy Sala, których od producenta bezpośrednio nie kupimy). Wszystko zależy od tego, jak duży jest nasz budżet.


Jeżeli któryś z modeli Ci się podoba, kliknij zdjęcie, by przejść do sklepu.


Pamiętaj!

  • Chcesz być piękna? Cierp! To głupie powiedzenie i w dniu ślubu nie ma racji bytu. Każda panna młoda chce mieć najpiękniejsze w swoim odczuciu buty, ale to komfort powinien być na pierwszym miejscu. Na szczęście można znaleźć pary, które są i ładne, i wygodne. Czasem trzeba tylko trochę poszukać!

  • Nawet stosując się do wszystkich rad, robiąc wydawałoby się wszystko, co możliwe, czasem otarć i bólu uniknąć się nie da. Spróbować zmniejszyć dyskomfort jednak zawsze warto.

  • Sztywne czółenka ślubne można też spróbować nieco rozciągnąć specjalnymi preparatami (do znalezienia w sklepach obuwniczych i online pod hasłem rozciągacz do butów). Buty są twarde przy piętach? Czasem wystarczy kilka stuknięć, by nieco je rozbić (z tym problemem najlepiej zgłosić się do szewca). W sieci znajdziesz też sporo domowych sposobów na rozciągnięcie butów, ale weź pod uwagę, że wciskanie do nich zgniecionej gazet, lodu czy smarowanie alkoholem wnętrza nie zawsze ma sens. Może lepiej poszukać innej pary albo po prostu wymienić rozmiar na większy?

  • Wygoda dla każdego oznacza coś innego, dlatego nie bierz za pewnik, że buty marki X będą dla Ciebie superwygodne i nie musisz ich rozchodzić, bo u 5 innych panien młodych się sprawdziły. Przetestuj je, a w razie potrzeby zwróć. Szukaj do skutku!

  • Buty z siatki mogą być naprawdę piękne, ale zastanów się, czy nie jest szorstka i nie obetrze Ci stóp, gdy te się nieco spocą. Twoja para może być wykonana z naturalnej skóry, tej eko albo z innego sztucznego tworzywa. Ponownie: testuj! Sprawdź, w czym będzie Ci najlepiej.

  • Ślub odbywa się zimą, jest mróz i śnieg? Panna młoda może spokojnie włożyć ciepłe kozaki (niekonieczne te owiane złą sławą – białe) na czas ceremonii/przemieszczania się pomiędzy urzędem/kościołem a salą. Pod długą suknią będą ledwo widoczne albo nie będzie ich widać wcale, a dzięki temu nie zmarznie i zmniejszy ryzyko upadku na lodzie, co mogłoby się zdarzyć w szpilkach. Gdy sukienka jest krótka, włóż botki. Ważne by miały podobną wysokość, co buty na wesele (aby nie deptać i nie pobrudzić stroju). Świeżo upieczona żona może zmienić je zaraz po dotarciu na salę, a nawet w aucie.