Ślub zacznij planować przynajmniej rok wcześniej. Dlaczego? 10 powodów

Spontaniczność jest fajna i wyzwania też! Ale planowanie rozłożone w czasie da Ci szansę… na więcej, po prostu. Wiem, że możesz nie mieć innego wyjścia (dziecko w drodze, wiza narzeczeńska), ale organizowanie wesela w pośpiechu, to odebranie sobie możliwości próbowania i dostania tego, czego naprawdę chcesz. Im więcej czasu na dopieszczanie szczegółów, tym mniejsze ryzyko, że coś pójdzie nie tak. I wcale nie mniej magii w całej uroczystości! Kiedy zacząć planować ślub samemu? Poznaj 10 powodów, dla których warto zrobić to przynajmniej rok wcześniej.


1. Wolne sale weselne

W mniejszych miejscowościach zarezerwowanie sali 3 miesiące przed ślubem może graniczyć z cudem. Na wolny termin trzeba czekać od kilku miesięcy do nawet 2-3 lat! Tym bardziej, gdy „ta idealna data” przypada między kwietniem a październikiem i organizujesz wesele dla wielu gości. Nawet jeśli decydujesz się na przyjęcie w plenerze, rezerwacja namiotu i wszystkich potrzebnych rzeczy nie jest łatwa. A i tak przydałaby się restauracja w ramach planu B, bo z pogodą bywa różnie.

2. Wolne terminy na ślub kościelny

Niektórzy księża nie prowadzą zapisów na śluby z 2-letnim wyprzedzeniem, dlatego kwestię ustalenia daty i godziny ceremonii narzeczeni często zostawiają na ostatnią chwilę. Duży błąd, bo są też i takie parafie, w których w ciągu najbliższych 24 miesięcy trudno będzie znaleźć wolną sobotę na ślub (chyba że późną jesienią i zimą). A tu sala weselna zamówiona. I co teraz?

3. Nauki przedmałżeńskie na czas

Wiedziałeś, że nauki przedmałżeńskie w niektórych parafiach organizowane są co 2-3 miesiące i mogą trwać od miesiąca do nawet trzech? Weekendowy albo przyspieszony kurs natomiast może Cię dodatkowo kosztować. Do tego jeszcze, niezbędna do udzielenia ślubu kościelnego, wizyta w Poradni Życia Rodzinnego, na którą też trzeba się umówić. W międzyczasie praca, dom i pozostałe sprawy weselne. Dobrze mieć czas na to wszystko, prawda?

4. Brak chaosu

Bo nie zaczynasz planować w pośpiechu i na oślep. Harmonogram, lista zadań ślubnych, aplikacja do zarządzania weselem, blogi – wszystko spokojnie analizujesz i działasz krok po kroku. Serce nie pęka Ci z żalu, gdy dołączasz do grupy przyszłych żon na Facebooku i okazuje się, że chciałabyś jeszcze to i tamto, ale z większości musisz zrezygnować. Bo nic już nie zdążysz załatwić.

5. Wolne terminy u ślubnych usługodawców

Fotograf, DJ, zespół muzyczny, makijażyści… i długo by jeszcze wymieniać! Mało kto z dnia na dzień ma wolne miejsce w grafiku. Najtrudniej dostać się do najlepszych z najlepszych.


LISTA FORMALNOŚCI PRZY ŚLUBIE KONKORDATOWYM


6. Mniejsze wydatki

Obrączki, suknia ślubna, alkohol. Im mniej czasu do wesela, tym mniejsze szanse na złowienie okazji. Czyli koszty wzrastają. W wielu miejscach spotkacie się ze specjalną „na ostatnią chwilę” ceną dla pary młodej. Wysoką oczywiście. Chyba że macie nieograniczony budżet i wszystko Wam jedno.

7. Dobrze rozplanowanie budżetu

Warto powiadomić rodziców o ślubie przynajmniej rok wcześniej (jeśli finansują wesele całkowicie albo się do niego dokładają). Nie każdy ma w zanadrzu kilka tysięcy. Wam też łatwiej będzie zgromadzić odpowiednią sumę, jeśli sami za wszystko płacicie.

8. Czas na gromadzenie gadżetów

Prezenty dla gości i rodziców, akcesoria do fotobudki, etykiety na butelki. Na przygotowanie wszystkiego potrzeba nieco czasu. Może w kilka tygodni uda Ci się zebrać potrzebne rzeczy, ale możesz przepłacić. Na AliExpress znajdziesz cuda za grosze, ale na przesyłkę „chwilę” poczekasz. Jest też druga opcja – na wariata. Zamówisz wszystkiego za dużo, bo dobrze nie przemyślisz sprawy; gadżety nie będą spełniać Twoich oczekiwań albo sprzedawca okaże się nieuczciwy. Obejdziesz się bez pudełek na ciasto, wesele i tak się uda. Co nie znaczy, że się nie wkurzysz.

9. Większy wybór ofert na podróż poślubną

Więcej ofert wycieczek zagranicznych, większa baza noclegowa w Polsce. Jeśli szybko zaczniesz działać, możesz trafić na kilka perełek. W grudniu spokojnie znajdziesz miejsce w najlepszym hotelu na Teneryfie na sierpniowy wyjazd – i to taniej. Mniejsze wydatki, więc wracamy do punktu 6. Chyba że polujecie na last minute, a kierunek jest Wam obojętny.

10. Więcej wolnego

Czyli czas na inne rzeczy w ogóle nie związane ze ślubem. Moment oddechu „od tego całego wesela”. Bo przecież ma to być piękny i mile wspominany czas, a nie wyścig i nerwy. Przynajmniej rok przygotowań to też czas na potknięcia, próbowanie i zmiany. Na sesję narzeczeńską, wykonanie dekoracji DIY, naukę pierwszego tańca i poprawki sukni ślubnej, nawet 10 razy.

Lista zadań ślubnych

Mr. Planner

Bezpłatna aplikacja z listą zadań ślubnych
dostosowaną do polskich realiów.

Dowiedz się więcej
Zajrzyj na Instagram @mrplanner.pl