Ślub konkordatowy bez mszy albo poza kościołem. Jak to możliwe?

Praktyczne wskazówki, czyli co zrobić, by wziąć ślub konkordatowy w plenerze. Jakie warunki spełnić, by złożyć przysięgę w kościele, ale bez mszy świętej.


Ślub kościelny bez mszy świętej?

Tak, ksiądz może udzielić ślubu kościelnego/konkordatowego bez odprawiania mszy. Nie potrzeba do tego specjalnych zezwoleń ani wyjątkowej sytuacji. Wystarczy wcześniejsza rozmowa z duchownym. Większość par decyduje się jednak na sakrament małżeństwa wpleciony w nabożeństwo – bo tak się przyjęło i jest uroczyście, bo nie znają innej możliwości. Zdarza się, że księża sami proponują ślub bez mszy. Ceremonia jest krótsza, dzięki czemu wiosną, latem i wczesną jesienią (kiedy to terminy są najbardziej oblegane) mogą udzielić sakramentu większej liczbie chętnych. Ślub kościelny bez mszy odbywa się na przykład także wtedy, gdy Katolik zamierza wstąpić w związek małżeński z osobą ochrzczoną – niekatolikiem. Chyba że narzeczeni otrzymają zezwolenie od biskupa diecezjalnego na udzielenie ślubu w trakcie mszy świętej.


Dla kogo ślub konkordatowy bez mszy?

Dla wszystkich osób, które: nie planują wesela; chcą celebrować zaślubiny w kameralnym gronie; mają wielu gości, ale wolą od razu przejść do przysięgi; wśród zaproszonych na ceremonię są wyznający inną wiarę i młoda para nie chce „zmuszać” ich do uczestniczenia w niezrozumiałej modlitwie. Ślub kościelny/konkordatowy bez mszy traktowany jest przez wiele osób jako wyjątkowy. Nie jest bowiem dodatkiem do nabożeństwa, a oddzielną, prywatną ceremonią.


Jak wygląda ceremonia i ile trwa?

Sakrament trwa zwykle 30-40 minut. Brak mszy nie oznacza bardzo krótkiej ceremonii. Jej czas zależy od kapłana (lub diakona także mogącego udzielić ślubu).

Przebieg ceremonii zaślubin katolików bez mszy świętej:

  • narzeczeni czekają na rozpoczęcie ceremonii – na klęcznikach tuż przed ołtarzem;

  • obrzędy wstępne – duchowny m.in. pozdrawia ołtarz, wykonuje znak krzyża i wita zgromadzonych;

  • liturgia słowa – z obowiązkową homilią;

Duszpasterz podczas homilii wylicza obowiązki małżeńskie, mówi o miłości i przypomina jaką wartość niesie ze sobą założenie rodziny. Przemowa bywa bardzo wzruszająca, gdy ksiądz dobrze zna przyszłych małżonków i odnosi się bezpośrednio do ich życia.

  • liturgia sakramentu małżeństwa – czyli pytania kapłana do młodej pary, przysięga, potwierdzenie duchownego, że małżeństwo zostało zawarte, błogosławieństwo obrączek i nałożenie ich;

Narzeczeni odpowiadają na pytania kapłana, czyli wyrażają dobrowolną zgodę na małżeństwo, wolę wytrwania w wierności, gotowość na przyjęcie i wychowanie potomstwa w wierze katolickiej. Podczas przysięgi podają sobie prawe dłonie, ksiądz przykrywa je stułą, po czym wypowiadają formułę. Duchowny słowami: „Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela” (Mt 19.6), potwierdza, że małżeństwo zostało zawarte. Następnie zdejmuje stułę i przechodzi do błogosławieństwa obrączek. Obrączkę jako pierwszy wkłada na palec wybranki mąż, mówiąc: „[Imię], przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.

  • modlitwa powszechna – inaczej wiernych; połączona z modlitwą błogosławieństwa nowożeńców;

  • komunia święta – świeżo upieczeni małżonkowie, świadkowie i goście mogą przyjąć Ciało Chrystusa;

Nowożeńcy powinni przyjąć komunię eucharystyczną, ponieważ jest to źródło dla ich miłości i za jej pomocą wchodzą we wspólnotę z Bogiem i bliźnimi.* Ciało Chrystusa podczas ceremonii zaślubin bez mszy podawane jest wiernym wyłącznie pod jedną postacią (chleba).

  • zakończenie obrzędu – duszpasterz składa gratulacje i kończy liturgię błogosławiąc nowożeńców i pozostałych zgromadzonych.

Zaślubiny bez nabożeństwa nazywane są często skróconą mszą. Zaślubiny bez nabożeństwa nazywane są często skróconą mszą.


Ślub kościelny poza kościołem?

Od 2015 roku śluby cywilne udzielane są poza urzędem, dlatego narzeczeni coraz częściej zastanawiają się nad ceremonią wyznaniową w plenerze. Sprawa nie jest jednak prosta, ponieważ śluby poza kościołem odbywają się tylko w szczególnych przypadkach. Na przykład gdy:

  • narzeczona/narzeczony jest umierająca/umierający – wówczas sakrament udzielany jest w domu chorego lub w szpitalu, przy łóżku;

  • panna młoda/pan młody przebywa w więzieniu – choć to rzadkość, większość małżeństw zawieranych jest w zakładach karnych przed urzędnikiem, nie duchownym;

  • Katolik ma poślubić osobę nieochrzczoną, której nie można zmusić do złożenia przysięgi w miejscu świętym, dlatego zezwala się na ceremonię poza kościołem (w miejscu odpowiednim do sytuacji – sala, dom rodzinny).


Księża pozostają nieugięci. O ile Urząd Stanu Cywilnego zezwala na ślub na plaży, jeśli miejsce jest bezpieczne i zagwarantujemy, że tuż obok urzędnika nie będą paradować turyści w kostiumach kąpielowych, o tyle ceremonia kościelna w tym samym miejscu to jedynie marzenie. I nic nie wskazuje na to, by w tej kwestii cokolwiek w najbliższym czasie uległo zmianie. Komunia święta w upale i nad jeziorem, jakoś to ze sobą nie gra, prawda?

Pomysł na ceremonię we własnym domu albo w prywatnej kaplicy nie jest jednak z góry skazany na niepowodzenie. Przynajmniej w teorii. Pozwolenie na udzielenie ślubu w jednym z tych miejsc wydaje biskup diecezjalny, ale na dokument trzeba czekać nawet rok! Potrzeba też mocnych argumentów. Większość księży od razu odmawia, bo pomysły narzeczonych traktuje jako kaprys. Nie pomaga nawet wstawiennictwo znajomego duchownego.

Nic straconego! Ślub kościelny/konkordatowy udzielany jest wyłącznie na ziemi świętej, chyba że następują wymienione wcześniej okoliczności. Obok niektórych kościołów, ale wciąż na poświęconym terenie, znajduje się kaplica/ogród, gdzie latem odprawiane są msze. Nic nie stoi zatem na przeszkodzie, by właśnie tam odbyła się ceremonia zaślubin w plenerze. Zwykle wystarczy rozmowa z proboszczem. Na górskich zboczach także znajdują miejsca poświęcone (kaplice), w których duchowny może udzielić ślubu (tu jednak musimy znaleźć kapłana, który zgodzi się przeprowadzić mszę poza swoją parafią). Ceremonia na świeżym powietrzu i w pięknych okolicznościach przyrody jest więc możliwa, choć nadal pozostaje rzadkością. Wszystko zależy oczywiście od księży, których narzeczeni spotkają na swojej drodze.

Pamiętaj! Jeśli bardzo zależy Ci na ślubie konkordatowym w plenerze możesz poszukać kaplicy czy przykościelnego ogrodu na terenie całej Polski. Ceremonia nie musi odbywać się ani w parafii narzeczonej, ani narzeczonego, ale potrzebujesz specjalnej licencji. Więcej tutaj.


I wilk syty, i owca cała

Nic nie stoi na przeszkodzie, by mieć i ceremonię wyznaniową, i ślub w plenerze. Dopiero od 1998 roku Polacy mogą zawierać małżeństwa konkordatowe. Do tego czasu narzeczeni składali dwie przysięgi – najpierw przed urzędnikiem, kolejno przed księdzem. Dziś popularnością cieszą się ceremonie łączone, ale rozdzielenie uroczystości jest nadal możliwe. Dlatego narzeczeni marzący o ceremoniale w plenerze mogą jako pierwszy wziąć ślub cywilny (nad morzem, w lesie), a dopiero potem złożyć przysięgi przed Bogiem (w murach kościoła). Podczas uroczystej mszy albo poza nią (na podanych na początku wpisu zasadach). Jest jeszcze jedna opcja – ślub humanistyczny, o którym więcej wkrótce.


*Na podstawie: http://www.kkbids.episkopat.pl/?id=273, patrz punkt 35.

Lista zadań ślubnych

Mr. Planner

Bezpłatna aplikacja z listą zadań ślubnych
dostosowaną do polskich realiów.

Dowiedz się więcej
Zajrzyj na Instagram @mrplanner.pl