Jak zaplanować podróż poślubną przy niskim budżecie. Albo nie zapłacić za nią wcale. Kiedy i gdzie szukać ofert

Włożenie obrączek to dotarcie do celu, zdobycie upragnionego szczytu. A po takiej wędrówce będziesz tak szczęśliwy, jak zmęczony. Czas oswoić się z myślą: „mam męża/żonę!” czyli wyjechać w podróż poślubną i odpocząć. Zaraz, zaraz… Czy na początku akapitu nie było czegoś o braku pieniędzy?


Założymy się, że termin: „wolne pieniądze” to dla Ciebie abstrakcja. Ślub to wyzwanie finansowe. Często na wymarzone wesele zbieramy miesiącami, bierzemy kredyty. Nawet jeśli możesz liczyć na pomoc rodziców lub masz oszczędności, zanim zostaniesz żoną/mężem, i tak czeka Cię stres i masa wyrzeczeń. Włożenie obrączek to dotarcie do celu, zdobycie upragnionego szczytu. A po takiej wędrówce będziesz tak szczęśliwy, jak zmęczony. Czas oswoić się z myślą: „mam męża/żonę!”, czyli odbyć podróż poślubną i odpocząć. Zaraz, zaraz… Czy na początku akapitu nie było czegoś o braku pieniędzy?

Możesz modlić się o spadek po nieznanym dotychczas wujku z Ameryki, a jeśli jesteś niewierzący – zacząć grać w Lotto, brać udział w radiowych konkursach. Cuda się zdarzają, ponoć. Możesz też wcześniej zaplanować i wydatki, i wyjazd, a na podróż na pewno wystarczy. Bez fontanny czekoladowej na weselu można się obejść (i bez wielu innych rzeczy też). Niech Cię nie zmyli nazwa, miesiąc miodowy nie musi trwać miesiąc. 3 dni mogą być równie słodkie i pełne wrażeń. Podróż poślubna nie musi być podróżą, nie musisz wydać na nią majątku, a może nawet ani złotówki. A teraz przeczytaj, jak się do tego zabrać. Bo co do tego, że będziesz potrzebować czasu sam na sam z drugą połówką, nie mamy wątpliwości.


Już czas

Ustaliliście datę ślubu? Świetnie, już wiesz, w jakim terminie szukać wycieczki. Podróż zacznij organizować nawet 8-6 miesięcy przed weselem (no, chyba że masz mniej czasu, w każdym razie, szybko). Będziesz mieć: więcej hoteli do wyboru, więcej czasu na zebranie odpowiedniej kwoty, więcej szans na znalezienie czegoś w supercenie. Nie nastawiaj się na konkretną datę, nie czekaj na idealną ofertę do Rzymu. Ustal z narzeczonym/narzeczoną kilka miejsc, w które chcecie się udać, jak zamierzacie podróżować i działajcie (biuro podróży i all inclusive, tanie linie lotnicze czy wycieczka po Polsce?). Podstawa to ustalenie budżetu i sprawdzenie wszystkich kosztów pobytu w danym miejscu (czytaj fora, pytaj znajomych; by lot na Bali za grosze nie przyprawił o zawał przy rezerwacji hotelu; weź pod uwagę wykupienie wycieczek lokalnych, wynajęcie auta, ubezpieczenie, „kieszonkowe” na wyjazd).

Ofert szukaj tylko w sprawdzonych źródłach, by oszczędzić sobie stresu i utraty pieniędzy. Przed kupnem wycieczki, na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych, przeczytaj, czy obrany kierunek jest na pewno bezpieczny. Dowiedz się, czy w wybranym miejscu nie są wymagane dodatkowe szczepienia i jakie dokumenty musisz ze sobą zabrać. Sprawdź ważność paszportów/dowodów, wyrób Europejskie Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego, zadaj o ubezpieczenie na czas wyjazdu.

Wasza podróż nie musi odbyć się od razu po ślubie. Weź pod uwagę wycieczkę poza ścisłym sezonem. Spadną temperatury (przyjemniej zwiedzać grecki Akropol, gdy nie ma 40-stopniowego upału), ceny (w październiku nad Bałtykiem w hotelu ze SPA też jest świetnie!), a zrobienie selfie pod jedną z atrakcji bez tłumu turystów nie będzie fuksem.


Żeby było taniej

Biura turystyczne oferty letnich wycieczek przedstawiają już w październiku (zimowych przed wakacjami) w tzw. first minute. To nic innego jak przedsprzedaż, podczas której zaoszczędzić można nawet kilkaset złotych. Kupując lipcowy wyjazd do Hiszpanii, podczas gdy większość ludzi myśli już o bożonarodzeniowym serniku i nie w głowie im wciskanie się w kostium kąpielowy, możemy liczyć nawet na 30-45% zniżki (wymagana zaliczka; zależna od biura, czasem to tylko 10% całej kwoty). Dla tych, którzy wszystko zostawiają na ostatnią chwilę, i dla tych, którzy szukają czegoś w naprawdę niskiej cenie, też się coś znajdzie! Last minute – świetny sposób na wakacje, ale niepewny. Idealny, gdy możemy wyjechać z dnia na dzień i nie mamy zbyt dużo na koncie. Tu rządzi przypadek, ale zdarzają się prawdziwe perełki.

Biura podróży Tui, Grecos i Itaka na swoich stronach przygotowały dla par młodych kategorię „podróż poślubna” z miejscami idealnymi na romantyczny wyjazd (w przypadku Itaki oferta dotyczy jedynie małżeństw wyjeżdżających nie więcej niż 3 miesiące po ślubie; wymagane świadectwo ślubu).

Inną opcją są dni otwarte (online i offline). Co roku organizowane np. przez Stena Line, w czerwcu. W okazyjnej cenie kupić można rejs promem na trasie Gdynia-Karlskrona. Szwecję zwiedzimy na zorganizowanej, autokarowej wycieczce lub samemu. Na statek wjedziemy rowerem i autem, a na pokładzie skorzystamy m.in. ze SPA.

Gdy planujesz wycieczkę na własną rękę, obserwuj oferty tanich linii lotniczych (Ryanair, WizzAir) i wyszukiwarek lotów (Fly4Free, Skyscanner, eSky, Fru). W tym przypadku dobrze znać również Wakacyjnych Piratów, czyli codziennie aktualizowaną stronę z najatrakcyjniejszymi cenowo hotelami i lotami z całego świata (Zanzibar, USA, Nowa Zelandia). Na portalach wakacje.pl i travelplanet.pl znajdziesz oferty różnych biur podróży w jednym miejscu.

Jeśli wolisz podróżować drogą lądową, do wyboru masz m.in. Polski Bus. Przejazd po Polsce, ale też do Bratysławy czy Budapesztu, można upolować od jednego do kilkudziesięciu złotych. Wycieczkę zaplanujesz z około 3-miesięcznym wyprzedzeniem. Jeśli wolisz opiekę przewodnika, autokarowe wyprawy np. do Włoch organizuje również biuro Itaka.

Turystycznych usługodawców warto polubić w mediach społecznościowych i zapisać się na ich newslettery. Otrzymamy wiadomość o zniżce czy rozpoczęciu sprzedaży biletów na nowej trasie.


Co z tą Polską?

Brak urlopu i dużej gotówki to rezygnacja z podróży poślubnej? Nie, bo zamiast jednej wycieczki można mieć kilka mniejszych, w weekendy. Z południa kraju niedaleko już do czeskiej Pragi, z Wielkopolski do Berlina. W Polsce też jest co robić! Na blogu Ruszaj w drogę znajdziesz wiele pomysłów, jak czas spędzić w Małopolsce, na Kociewiu, Podlasiu. Przejażdżka dorożką w Krakowie, spacer po poznańskiej starówce czy zachód słońca oglądany z kajaka w Gdańsku? Wszystko w zasięgu Twojego portfela, jeśli… odpowiednio szybko wszystko zaplanujesz.


Podróż bez wychodzenia z domu

Nie mamy na myśli zwiedzania świata z Google Street View. Mimo to podróż poślubna bez wychodzenia z domu jest możliwa. Jeśli potraktujemy ją jak metaforę – czas, który po ślubie macie spędzić tylko we dwoje. Taki miesiąc miodowy. Na co dzień się mijacie, może macie już dziecko i trudno znaleźć Wam chwilę sam na sam? Nie wyjeżdżanie może być największym luksusem. I nie chodzi o zamknięcie się w czterech ścianach, a chwilę beztroski. Jako mąż i żona, zanim stawicie czoła nowym wyzwaniom. Powspominacie, przy lampce wina, czasy, gdy się poznaliście i też będzie podróż. Tyle że sentymentalna. Plan może wypalić pod kilkoma warunkami – że obydwoje przestaniecie odbierać telefony, odpuścicie ciągłe sprawdzanie Facebooka i maila, a Wasi bliscy dadzą Wam trochę spokoju (i zaopiekują się dzieckiem/dziećmi; przez 2 dni nic im bez mamy nie będzie). Kartkę: „Nie przeszkadzać” też możecie przyczepić na drzwi. W razie czego.


Wspomnienia najpiękniejszym prezentem

Jeśli mimo wszystko organizacja wesela pochłania wszystkie oszczędności (nawet jeśli rezygnujecie z zapraszania 200 osób na rzecz 30), a nadal marzycie o podroży z prawdziwego zdarzenia – nic straconego! Wspomnienia są najpiękniejszym prezentem i nie wstydźcie się tego powiedzieć swoim gościom. Zasugerujcie, że marzycie o wyjeździe (oczywiście subtelnie!). Minęły czasy, gdy młoda para dostawała 3 żelazka. Większość i tak podaruje Wam pieniądze, a znając cel, weselnicy chętniej przygotują koperty. Biura podróży sprzedają też bony wakacyjne. Może sprawę rozwiązać bezgotówkowo i w zaproszeniu poprosić o taką formę prezentu? Wtedy z własnej kieszeni na podróż poślubną nie wydacie ani złotówki.

Lista zadań ślubnych

Mr. Planner

Bezpłatna aplikacja z listą zadań ślubnych
dostosowaną do polskich realiów.

Dowiedz się więcej
Zajrzyj na Instagram @mrplanner.pl