Jak nie wybierać fotografa ślubnego?

Co warto wiedzieć, zanim podpiszesz umowę. 8 wskazówek jak nie szukać fotografa ślubnego + darmowy, cyfrowy arkusz do pobrania (z dodatkowymi objaśnieniami), w którym zapiszesz i porównasz oferty.


1. Żądać natychmiastowej informacji na temat wolnego terminu, ale samemu dawać sobie mnóstwo czasu na zastanowienie, czy oferta jest odpowiednia (a potem marudzić, że ktoś inny zajął „tę datę” i jak ten fotograf tak mógł nie poczekać na waszą decyzję!).

Pamiętaj, że zapytanie ofertowe nie jest równoznaczne z rezerwacją, a... kto pierwszy, ten lepszy! Żaden ślubny usługodawca daleko nie zaszedłby na blokowaniu terminów. Para młoda może poprosić o chwilę na zastanowienie, ale biznes to biznes. Fotograf (kamerzysta czy DJ) nie ma gwarancji, że w ogóle poinformujecie go, że nie jesteście zainteresowani, a w czasie waszego namyślania się, może mieć klientów gotowych na podpisanie umowy od ręki!

2. Stwierdzić, że spotkanie nie jest konieczne, bo reportaże na stronie mówią wszystko.

Błąd! Nawet jeśli fotograf jest z polecenia spotkanie, albo przynajmniej wideorozmowa na Skype, to ważny punkt. Może się okazać, że znajomym sposób bycia tego usługodawcy odpowiadał, ale wam już nie. Napisać w mailu czy powiedzieć przez telefon można wszystko, ale najlepiej posłuchać na żywo o czyjejś pracy, i dopiero wtedy podjąć ostateczną decyzję (spotkanie najlepiej zorganizować od razu, a nie odwlekać na wieczne nigdy). Stwierdzenie na, chociażby, 3 miesiące przed ślubem, że to jednak nie to, bo dopiero teraz znaleźliście czas na rozmowę twarzą w twarz, i szukanie nowego usługodawcy może zakończyć się fiaskiem – wszyscy będą mieć już zajęte terminy. Przed sesją warto też się poznać, by podczas spotkania przed obiektywem, czuć się swobodniej.

3. Nie zapoznać się ze stroną www/portfolio i zadawać masę pytań, na które mogłeś znaleźć odpowiedź od razu.

Wielu fotografów na swoich stronach przygotowuje FAQ, czyli odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania. Nierzadko znajdziesz w nich informacje na temat liczby zdjęć obrobionych i surowych, pakietów, albumów, sposobów dostarczania gotowych reportaży i wiele więcej. O pewne sprawy możesz dopytać, ale pamiętaj, że takie zakładki czy specjalne pliki PDF do pobrania tworzone są z myślą o narzeczonych – by jak najszybciej mogli zapoznać się z ofertą bez konieczności wymiany maili.

4. Nie przeglądać całych reportaży i sesji.

A potem płakać, że jakość waszych zdjęć ze ślubu nijak ma się do tych prezentowanych na facebookowym fanpage'u fotografa. Składania przysięgi, wesela czy emocji towarzyszącym wam w tym dniu powtórzyć się nie da, więc do wyboru ślubnych usługodawców warto się przyłożyć. Niestety, zdarza się, że w portfolio zamiast własnych zdjęć fotografowie umieszczają cudze, kopiują te z darmowych banków zdjęć.

5. Nie sprawdzić, czy fotograf działa legalnie.

O ile fotografia nie jest jedynie dodatkowym zarobkiem dla usługodawcy, i nie zawieracie umowy o dzieło, powinien on prowadzić działalność gospodarczą. Czy firma, którą dana osoba reprezentuje rzeczywiście istnieje można sprawdzić od razu: tutaj, wpisując nazwę, nazwisko czy NIP.

6. Nie poprosić o przygotowanie umowy i nie zapoznać się z nią.

Wszystkie ustalenia co do liczby zdjęć, czasu ich dostarczenia, tego co zawiera cena (by uniknąć ukrytych kosztów), a nawet ubioru fotografa powinny zostać spisane. Może i umowa ustna zobowiązuje, ale trudno będzie udowodnić, że fotograf miał dostarczyć 300 zdjęć, i za to zapłaciliście, a przygotował 50. Maile też są dowodem, ale konieczne jest przygotowanie punktów, na które obydwie ze stron jednoznacznie się godzą. Umowę można zawrzeć na odległość, poprzez przystanie na dane warunki, np. wpłacając zadatek/zaliczkę, bez konieczności składania podpisów. Najczęściej jednak przygotowuje się tradycyjną umowę cywilnoprawną w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach (którą można wydrukować i podpisać, a kolejno odesłać pocztą do drugiej strony, jeśli tak jest nam wygodniej, mieszkamy w innym rejonie niż usługodawca).

Czasami usługodawcy umieszczają w umowach zapisy niezgodne z prawem, jak na przykład ten o odpowiedzialności młodej pary za uszkodzenie aparatu przez jednego z gości podczas wesela. W razie wątpliwości, skonsultuj się z prawnikiem.

7. Nie znać różnic pomiędzy zadatkiem a zaliczką i nie być przygotowanym finansowo.

W związku z zawarciem umowy fotograf (ale też każdy inny usługodawca) może prosić o wpłacenie zaliczki lub zadatku. Warto wiedzieć, że są to dwie różne kwestie i w przypadku rezygnacji z usług możemy nie odzyskać wpłaconej sumy! Więcej na ten temat pisaliśmy w ramach cyklu #wskazówkimrplannera tutaj. Informacja o konieczności wpłaty powinna być umieszczona w umowie, może być to na przykład 20% całej kwoty (gdy pozostałą część nowożeńcy są zobowiązani wnieść przy odbiorze gotowego materiału). Kiedy szukasz fotografa powinieneś dysponować określoną sumą pieniędzy, bo usługodawca nie będzie czekał aż narzeczeni dostaną wypłatę (patrz punkt 1.).

8. Nie szukać opinii w kilku niezależnych źródłach.

„100% zadowolonych klientów” widniejące na stronie fotografa to jeszcze nie wszystko. Warto przejrzeć recenzje wystawiane firmie na facebookowym fanpage'u (jasne, zawsze może znaleźć się osoba z uporem wystawiająca 1/5 gwiazdek ot tak, więc niech nie będzie to jedyne kryterium!). Na Facebooku działa wiele grup ślubnych (ogólnopolskie, regionalne; tutaj lista miejsc polecanych przez nas), w których można zasięgnąć opinii. Być może znajdziesz tam osoby, które były już na spotkaniu z danym fotografem albo korzystały z jego usług. Pamiętaj jednak, że co dla jednego jest beznadziejne, dla drugiego może być tym, czego akurat szuka. Jak we wszystkim warto więc zachować zdrowy rozsądek, i nie skreślać kogoś (albo wybierać) tylko na podstawie jednej opinii.


Dowiedz się, na co trzeba zwrócić uwagę przed podpisaniem umowy z fotografem ślubnym, zapisz i porównaj kilka ofert w bezpłatnym arkuszu!

POBIERZ DARMOWY ARKUSZ


Lista zadań ślubnych

Mr. Planner

Bezpłatna aplikacja z listą zadań ślubnych
dostosowaną do polskich realiów.

Dowiedz się więcej
Zajrzyj na Instagram @mrplanner.pl